Izby lekarskie przygotowały spot proszczepionkowy

Wyliczanka – izby lekarskie przygotowały spot proszczepionkowy

Wyliczanka, to tytuł i główny temat spotu proszczepionkowego, przygotowanego przez Naczelną Izbę Lekarską. Spot ma przekonać społeczeństwo, że konsekwencje decyzji o niezaszczepieniu dziecka poniesie nie tylko ono samo, ale również inne dzieci, z którymi spotka się w przedszkolu. Spot można obejrzeć na stronie internetowej, fanpejdżu i kanale You Tube Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi.

Spot zatytułowany „Wyliczanka” nawiązuje do dziecięcej zabawy. Dzieci zamiast liczyć, wymieniają choroby zakaźne, tj. polio, gruźlica, tężec i odra, które niegdyś wywoływały śmiertelne epidemie. Dzięki obowiązkowym szczepieniom ochronnym kilkadziesiąt lat temu praktycznie wyeliminowano występowanie tych chorób w społeczeństwie. Dziś – przez nasilający się trend antyszczepionkowy i coraz wyższy odsetek nieszczepionych osób w społeczeństwie – choroby wracają.

– Obowiązkowe szczepienia chronią nie tylko szczepione dzieci, ale także te, które z powodów zdrowotnych, nie mogą się im poddać. Dla nich zakażenie może oznaczać śmierć – tłumaczy dr Paweł Czekalski, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi. – Wysyłając do przedszkola nieszczepione dziecko, ryzykujemy rozwinięcie się epidemii takich chorób jak polio, ospa, czy odra. Wielu lekarzy pamięta jeszcze przypadki porażenia po polio, czy epidemię ospy w latach 60-tych. Nie chcemy powrotu epidemii – dodaje dr Czekalski.

Spot proszczepionkowy ma być formą edukacji i promocji szczepień ochronnych wśród rodziców. Dr Czekalski podkreśla jednak, że sama edukacja nie wystarczy, ponieważ rośnie liczba rodziców, którzy odmawiają obowiązkowych szczepień swoich dzieci.

Samorząd lekarski rozpoczął więc zbiórkę podpisów pod obywatelskim projektem ustawodawczym „Szczepimy bo myślimy”, który ma wprowadzić obowiązkowe szczepienia ochronne dla dzieci uczęszczających do publicznych przedszkoli. We wszystkich izbach lekarskich, w tym łódzkiej, rozpoczęła się zbiórka podpisów. Listy z podpisami znajdują się w biurze Okręgowej Izby Lekarskiej w Łodzi, a także na stronie OIL.

Najważniejszą zmianą, jaką chcą wprowadzić w ustawie autorzy projektu – Wrocławianie – społecznik Robert Wagner i adwokat Marcin Kostka „O zmianie ustawy Prawo oświatowe oraz niektórych innych ustaw”– jest obowiązek przedstawienia zaświadczenia o posiadaniu „obowiązkowych szczepień ochronnych lub zaświadczenia potwierdzającego przeciwwskazania do szczepień” przez dzieci przyjmowane do publicznego przedszkola. Projekt ustawy popiera samorząd lekarski, który pomaga w zbiórce podpisów.

– Projekt ustawy już niedługo trafi do parlamentu. Polega na uzależnieniu możliwości uczęszczania dzieci do państwowych przedszkoli po przedstawieniu zaświadczenia o odbyciu obowiązkowych szczepień przeciwko chorobom zakaźnym z kalendarza szczepień – mówi Paweł Czekalski. – Rozpoczęliśmy już zbiórkę podpisów. Od złożenia projektu mamy trzy miesiące na zebranie 100 tys. podpisów. Myślę, że znacznie tą liczbę przekroczymy. 

Samorząd lekarski, jak i indywidualni lekarze niezmienne podejmują wysiłki na rzecz promocji obowiązkowych szczepień ochronnych. Okręgowa Rada Lekarska kilkukrotnie w oficjalnych stanowiskach i apelach jednoznacznie opowiedziała się za utrzymaniem obowiązkowych szczepień ochronnych. W ostatnim stanowisku w tej sprawie, z 23 października, ORL w Łodzi podkreśliła, że „szczepienia ochronne uznaje za jedyną zgodną z aktualnymi wskazaniami wiedzy medycznej skuteczną metodę zapobiegania chorobom zakaźnym, która powinna być stosowana w sposób wyprzedzający przed wystąpieniem zachorowań i zdecydowanie wspiera wszelkie działania, które propagują szczepienia ochronne i przeciwdziałają inicjatywom mającym na celu ograniczenie czy wręcz całkowite zniesienie obowiązku szczepień”.


Powyższy tekst to informacja prasowa, jaką przygotowała i rozesłała do mediów rzecznik Okręgowej Rady Lekarskiej w Łodzi Joanna Barczykowska.

Jak widać, poruszone są w niej dwa ważne aspekty walki o szczepienia: edukacyjny – temu ma służyć m.in. spot, oraz administracyjny – czemu ma służyć projekt ustawy wprowadzający obowiązkowe szczepienia ochronne dla dzieci uczęszczających do publicznych przedszkoli. Aby go móc egzekwować, pomysłodawcy zaproponowali przedstawienie zaświadczenia o posiadaniu „obowiązkowych szczepień ochronnych lub zaświadczenia potwierdzającego przeciwwskazania do szczepień”.

I tu mój komentarz. Jestem cała za rzetelną edukacją. Jestem cała za rzetelną dyskusją o szczepieniach i jako lekarz wspieram kolegów lekarzy, którzy taką dyskusję prowadzą, ale mam jednak pewne wątpliwości. Mam wątpliwości, czy dziś, gdy w Polsce temperatura sporu o szczepienia jest tak wysoka i przede wszystkim stała się sprawą polityczną, podgrzewanie jej poprzez wprowadzanie „kart wstępu” do przedszkola (tak nazwałam rzeczone zaświadczenia) jest rzeczywiście właściwym rozwiązaniem.

Może lepiej byłoby poczekać na konkretne efekty społecznej edukacji, wysłuchać obaw rodziców, którzy nie chcą szczepić swoich dzieci (niektóre ich argumenty nie są bezsensowne, ale są wyrazem fatalnej oceny systemu monitorowania NOP, do którego też mam pewne zastrzeżenia), poprawić system monitorowania NOP, przedstawić w sposób zrozumiały dla ludzi niemających medycznego wykształcenia wyniki rzetelnych badań na temat NOP?

Po prostu obawiam się, że zamiast wiedzy, do świadomości społecznej przebije się tylko przekonanie o tym, że lekarze zamiast wyjaśniać, edukować, pomagać pacjentowi podjąć decyzję, służyć rzetelną informacją, działają ramię w ramię z lobby szczepionkowym. A jest to opinia krzywdząca.

Niezależnie od moich obaw, ponieważ przede wszystkim jestem za wolnością słowa – dla pacjentów, jak i lekarzy – zamieszczam link do spotu promującego szczepienia (uważam, że jest nawet dobrze zrobiony). A kto chce może też złożyć podpis pod obywatelskim projektem ustawy „Szczepimy bo myślimy” (listy są dostępne w okręgowych izbach lekarskich oraz ich delegaturach w całej Polsce).

Ale też kto chce, może tego nie robić, a nawet się temu sprzeciwiać, czemu upust może dać w komentarzu pod niniejszym artykułem. 

Wszyscy jednak, czy jesteśmy pro- czy antyszczepionkowcami, używajmy argumentów ad rem.

Spot proszczepionkowy „Wyliczanka”

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: