Niektórzy doszukują się u Dzieciątka cech charakterystycznych dla zespołu Downa.

Postęp w medycynie, czyli dokąd zmierzasz Adamie?

Księga Rodzaju 1,27: „Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył […]”. Czy dziecko z zespołem Downa też? Gdyby słowa z Księgi Rodzaju odnieść do fizyczności, to tracą one jakikolwiek sens. Ale nie o fizyczność tu chodzi, nie o materię mniej czy bardziej kształtną, lecz o ducha. I postęp w medycynie, który zmienia postrzeganie ułomności ciała.

Duch może być piękny, choćby i nawet odziany był w niemieszczącą się w kanonach doskonałości formę ciała. Niemieszczącą się na tyle, że już a priori powoduje przez wielu odrzucenie naznaczonego deformacjami ciała i ułomnościami umysłu dziecka z zespołem Downa. Niektórzy idą jeszcze dalej – nie tylko odmawiają takiemu dziecku swojej akceptacji, ale w ogóle człowieczeństwa i prawa do życia. Znak czasów i postępu w medycynie. Czy tak było zawsze?

W starożytnym Egipcie wierzono, że to bogowie uczynili ludzi niepełnosprawnymi i prześladowanie takich osób było zakazane, jako sprzeczne z wolą bogów. Ale porzućmy tamtą kulturę i przenieśmy się do znanego nam świata chrześcijańskiego.

Zanim nastał postęp w medycynie

Gdzie szukać odpowiedzi na postawione pytanie? Jak się okazuje, nie tylko w dziełach pisanych – księgach dawnych uczonych, ale i mistrzów malarstwa, którzy nie unikali obrazowania otaczającej ich rzeczywistości. Jaka ona była? Niezwykle różnorodna, pełna zarówno pięknych, jak i wręcz brzydkich cieleśnie ludzi. Artysta sięgał też zwykle głębiej, pod podszewkę cielesnej powłoki – do duszy tych, których uwieczniał na swoich obrazach. Co ciekawe, na wielu dawnych pracach mistrzów pędzla można dostrzec postaci, które wykazują fizyczne ułomności, w tym cechy zespołu Downa. Przyglądając się twarzom namalowanych postaci, widzimy często skośne ustawanie szpar powiekowych, których zewnętrzna strona skierowana jest ku górze, charakterystyczną zmarszczkę nakątną, wąskie i krótkie szpary powiekowe, płaski grzbiet nosa, który wydaje się mały i krótki czy nieco odstające kości policzkowe. Co jeszcze rzuca się w oczy? Głowa zwykle mniejsza niż przeciętnie, uszy najczęściej małe i nisko osadzone, małe usta o wąskich wargach, krótka szyja. Charakterystycznych dla zespołu Downa niedoskonałości można się też doszukiwać na kończynach, które są zbyt krótkie w stosunku do długości tułowia, a dłonie szerokie, płaskie, z krótkimi placami. I wiele innych cech.

Przykłady?

Włoski malarz doby quattrocenta Fra Filippo Lippi na jednym ze swych dzieł pt. Madonna Trivulzio (1430) umieścił anioły z twarzami o rysach charakterystycznych dla dzieci z zespołem Downa. Przypuszcza się, że będąc wychowany w przytułku, mógł tam mieć kontakt z dziećmi z tą wadą. Jest też co najmniej kilka obrazów Madonn z Dzieciątkiem, gdzie rysy małego Jezusa lub aniołków noszą cechy zespołu Downa. Wśród znanych dzieł można wymienić obrazy z XV w. mistrza Andrei Mantegna pt. Madonna z Dzieciątkiem Jaskiniowa, czy Madonnę z Dzieciątkiem Giovanni Belliniego. Zestawienie obrazów, w których badacze doszukują się cech zespołu Downa w malowanych postaciach, zawiera m.in. praca naukowa J. M. Berga i M. Korossy pt. „Down Syndrom before Down”, opublikowana w 2001 r. w American Journal of Medical Genetics.

(ciąg dalszy nastąpi)

Foto: Madonna z Dzieciątkiem Giovaniego Belliniego (fragment)

One Reply to “Postęp w medycynie, czyli dokąd zmierzasz Adamie?”

Dodaj komentarz

%d bloggers like this: